fbpx

kącik poezji: Dark Globe

05.06.(7)(Dark Globe)

Dark Globe

Nikt nie zwróci mi czasu,
Nikt mi na powrót
Nie wbije zdrowych zmysłów.

Znów mam dziesięć lat,
I patrzę na zachodzące słońce,
Znów kocham z samej miłości,
Lato zaś mi świeci ciepłem i radością,
A wszechświat jest wielki i cudny,
I świeży i chłodny jak letnia noc.

Tyle jest krain do zobaczenia,
Tylu jest ludzi do poznania i przygód,
Co jak zielone jabłka zwisają z drzew.

Bóg opiekuje się światem,
I oblicza swego nie odwraca
Od tych, którzy go potrzebują.

Za osiem lat będę dorosły
I nie zmarnuję tego czasu.

Nie pozwolę by zgasło słońce,
I spadły gwiazdy z nieba, jak i liście z drzew,
Morze nigdy nie przestanie szumieć,
Oddechem swoim będzie wiecznie pieścić.

Przyjaciół znajdę i miłość,
Zabawę znajdę i radość.

Pociągiem pojadę nad morzę,
Ciesząc się pędem pól zielonych,
I szczęściem ludzi z dawnych miast.

Nad wielką błękitną wodą,
Z dłonią w dłoni będę się przechadzać,
Razem z towarzyszką moich uczuć.

A gdy zajdzie noc,
Cienie drzew na ścianach
Rysować mi będą sylwetki rycerzy,
Ich pojedynki i tańce,
Myśleć będę o błyskach ich mieczy.

I nie będę myśleć co później będzie,
Bo w dłoniach będę trzymać dzień,
Jak wodę ściska w ręku spragniony człowiek.

Nie będzie ni dni, ni miesięcy, tylko bycie.

I nie będę wspominał,
Że kiedyś był ktoś smutny
Co dzielił me imię i dom.

Nie będę wiedzieć o jego nieszczęściu.

Będę czytać mojej ukochanej opowiadania,
Bo usłyszeć opowieść jest najprzyjemniej,
Ona też mi będzie czytać,
A ja jej będę grać na gitarze,
By cieszyć się jej dźwiękiem.

red. Gabriel Korbus
fot. Anna Bądyra

Dodaj komentarz