fbpx

Kącik poezji: Próby uwolnienia niemego krzyku ciszy.

IMG_5685

Jakiś czas temu zaczęłam uprawiać poezję, która jest moją osobistą formą terapii. Podczas gdy nie możesz wytrzymać z własnym sumieniem, wciąż ciągnącym Cię w dół, powinieneś odnaleźć sposób, który pozwoli Ci racjonalnie spojrzeć na rzeczywistość i dorosnąć do spraw wciąż niepozwalających zmrużyć oka. Próby istnienia z nieustającą bezsennością stają się walką o przetrwanie. Dzisiaj chciałabym podzielić się jednym z moich wierszy, który ma dla mnie wartość szczególną. Popełniłam go w stanie wzmożonego lęku.

dlaczego nie potrafimy odciąć pępowiny
od świata który nami gardzi
wzrusza ramionami gdy wołamy o pomoc

dlaczego jesteśmy przywiązani gordyjskim
węzłem do elektrycznego krzesła
nie sprzeciwiając się ludzkiemu bezeceństwu

dlaczego nie chcieliśmy popełnić aborcji
gdy zapładniało się w nas
zło

dlaczego nie skażemy krzywdy
na karę śmierci
nie ominiemy więziennego strażnika
który tak zawzięcie pilnuje
poniżenia

widzę jasne światło
popełniono na mnie egzekucję

Martyna Kaczmarczyk

Życzę Wam, abyście próbowali podjąć trud nazywania i wyrażania swoich emocji, bo obecnie mamy z tym problem, sięgający coraz większej skali. Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać. Ludzie nie zauważają, gdy inni rozpaczliwie wołają o pomoc. Uwierz mi, że ani trochę nie narzucasz się człowiekowi, kiedy pytasz, co czuł danego dnia, jak go przeżył, czy coś dobrego, a może złego, mu się przytrafiło. Miejmy otwarte oczy! Wszystkiego dobrego.

Ponadto zachęcam do odwiedzenia mojego bloga, gdzie aktualnie jestem płodnym twórcą https://stosunekkosmiczny.blogspot.com/ Krytyka mile widziana, anonimowe komentarze włączone, proszę korzystać z dóbr, których dostarcza nam Internet!

Fot. Anna Bądyra

Dodaj komentarz