fbpx

Motyw mitologia – relacja z wystawy „Prometeusz”

zdjęcie tytułowe

Prometeusz to jedna z bardziej rozpoznawalnych postaci mitologicznych. W obecnej edycji wystawy w ramach festiwalu „Scena w Budowie” mit o tym tytanie stał się inspiracją do stworzenia wielu prac artystycznych. Na wystawie w CSK zobaczyć można było najciekawsze prace studentów z kilku polskich Akademii Sztuk Pięknych i Uniwersytetu Artystycznego.

Czy wiesz, że imię Prometeusz, po łacinie Prometheus, oznacza „myślący w przód”? Według jednego z mitów ten tytan ulepił człowieka z gliny pomieszanej ze łzami. Obdarował człowieka też duszą – dał mu ją z boskiego ognia, którego kilka iskier ukradł z rydwanu Heliosa. Prometeusz według mitów dbał o ludzi i uczył ich różnych umiejętności. W innej opowieści mitologicznej, aby pomóc ludziom oszukał Zeusa w kwestii tego, co człowiek ma mu składać w ofierze. Nie wspominając już o przemyceniu ognia dla ludzi wbrew woli Zeusa. Za swoje czyny został później ukarany, a jego męki ukrócił Herakles. To tak w dużym skrócie.

Wystawa „Prometeusz” jest organizowana w ramach corocznego festiwalu „Scena w Budowie”. Rokrocznie motywem przewodnim jest mitologia. Tym razem wybrane zostały najciekawsze prace prezentujące dokonania studentów z Akademii Sztuk Pięknych z Wrocławia, Krakowa, Warszawy, a także z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Eksponaty w ramach wystawy przybrały różnorodną postać. Od makiet i elementów scenografii, przez kostiumy, aż po instalacje multimedialne i inne formy instalacji przestrzennych, co urozmaica oglądanie prac zawartych na wystawie. Niektóre z nich przybrały bardzo zaskakujące formy, jak na przykład widoczna powyżej rzeźba głowy z odchodzącymi od niej kablami komputerowymi.

(Eksponat zawarty na wystawie „Prometeusz” w CSK)

Również ciekawie zostało opracowane oświetlenie eksponatów – wzmacniające wydźwięk wystawy, jak i poszczególnych prac. Niestety, w związku z tym zdjęcia też czasem pozostawiają co nieco do życzenia, ze względu właśnie na zastosowane oświetlenie klimatycznie komponujące się z zaprezentowanymi pracami. Niewątpliwym plusem była też bardzo pomocna obsługa wystawy.

Jak doczytałem, wystawa już nie będzie dostępna – można było ją oglądać za darmo od 3 do 30 października na poziomie -1 Centrum Spotkania Kultur (City Project -1). Jednak gdybyś chciał(a) zobaczyć, jakie prace można było zobaczyć na wystawie, to znalazłem na innej stronie obszerną (w zdjęcia) relację z wernisażu tej wystawy – link https://lubelski.pl/prometeusz-wystawa-prac-studentow-uczelni-artystycznych-w-csk-zdjecia/. Relacja ta pokazuje sporą część eksponatów zawartych na wystawie. Aby być na bieżąco z organizowanymi w Lublinie wystawami, zachęcam Cię też do śledzenia strony CSK i innych instytucji kulturalnych.

red. Bartosz Zdunek
fot. Bartosz Zdunek

Dodaj komentarz